serwis IKP arciwum serwisu IKP skład Redakcji IKP, oraz sprawy redakcyjne kontakt z Redakcją IKP

MOIM ZDANIEM
lista aktualnie publikowanych artykułów:

 Z Radziemic do Twardogóry

cudowna figura Wspomożycielki Wiernych w Twardogórze (fot.zp)
3-01
     Jest to historia cudownej Figury Maryi Wspomożycielki Wiernych w Twardogórze i legendarnego dziś Salezjanina księdza Jana Duńca z Przemęczan, parafia Radziemice.

     W dniu 12 grudnia 2008 roku byłem jako pielgrzym w Małej Bazylice, Sanktuarium Maryi Wspomożycielki Wiernych w Twardogórze. Do pielgrzymki tej przygotowywałem się od kilku miesięcy, a kierowała mną niebywała chęć zobaczenia cudownej Figury Ma-ryi Wspomożycielki Wiernych w Twardogórze. Na podróż wybrałem dzień 12 grudnia 2008r.

     Była piękna słoneczna, bez mroźna pogoda. Pociąg Intercity z Krakowa przywiózł mnie do Wrocławia, po 4 godzinach jazdy, skąd już miałem tylko 60 kilometrów do Twardo-góry. Piętnastą minutową przerwę wykorzystałem na krótki odpoczynek przed prawie godzinną podróżą autobusem PKS bezpośrednio do Twardogóry.

     Pierwsze kroku skierowałem do Sanktuarium Maryi Wspomożycielki Wiernych w Twardogórze. W nawie Sanktuarium zastałem modlącego się mężczyznę. Wykonywałem zdjęcia pamiątkowych tablic. Wyślijmy na zewnątrz prawie jednocześnie. Zapytał mnie: Zdjęcia na pamiątkę?. Zauważył, że jestem z daleka, i moje zainteresowanie się Bazyliką Mniejszą. Odpowiedziałem: Tak, na pamiątkę, bo ja jestem z daleka, z Radziemic..., tu między innymi zaczyna się cała historia legendarnego księdza Jana Duńca (...).

Zacznijmy od początku

     Historia legendarnego dziś księdza Jana Duńca, Salezjanina jest niezmiernie ciekawie. Za Jego przyczyną jest to również historia Cudownej Figury Maryi Wspomoży-cielki Wiernych w Twardogórze.

     Kiedy zbierałem materiały do książki pt. Radziemice w okresie II wojny światowej, natknąłem się na niezmiernie imponujące materiały o ks. Janie Duńcu. Zafascyno-wany życiem i twórczością legendarnego dziś ks. Jana Duńca, przerwałem pisanie o dru-giej wojnie światowej w Radziemicach, a zająłem się zbieraniem materiałów o Salezjaninie ks. Duńcu.

     Jan Duniec, s. Jana i Zofii z d. Nowak, urodził się 25 lipca 1907 roku, niezamożnej rodzinie chłopskiej, w Przemęczanych, parafia Zielenice, diecezja kielecka. Zmarł w dniu 20 listopada 1968 roku, będąc proboszczem w parafii Święte, powiat Środa Śląska. Magister Prawa Kanonicznego. Urodził się w rodzinie, gdzie rodzice umieli przekazać swym dzieciom miłość do Boga, Kościoła i Ojczyzny (...).

     W czasie okupacji współpracował z oddziałami Armii Krajowej na Ziemi Proszowickiej, w Radziemickiej Dolinie, przede wszystkim z Radą Opiekuńczą, niosąc pomoc duchowną i materialną ludności wysiedlonej przez hitlerowców. Jego praca konspiracyjna polegała na łączności między poszczególnymi oddziałami AK w rejonie Radziemic i Łętkowice. Ksiądz Jan Duniec cudem uratował życie, kiedy na rewizję przyjechało trzech esesmanów wraz z niemieckim cywilem i zdrajcą radiostacji Martyszewski (...).

     W roku 1945 ówczesny ks. Prymas Kardynał August Hlond skierował wołanie do diecezji i zakonów Polsce: Ziemie Odzyskane na Zachodzie potrzebują duszpasterzy. Książ Jan Duniec jest ochotnikiem. Za namową pana Celińskiego, który osiadł już w Twardogórze w 1945 roku, ksiądz Duniec w dniu 30 czerwca przyjeżdża na rowerze do Twardogóry by zbadać warunki i możliwości pracy salezjańskiej w tej miejscowości. Po zdaniu relacji przełożonym Zgromadzenia, ks. Duniec uzyskuje pozwolenie na pozosta-nie w Twardogórze. Wśród pionierów Salezjanów jest ks. Jan Duniec, który w dniu 12 lipca 1945 roku znalazł się w Twardogórze, woj. wrocławskim, jako pierwszy proboszcz. To ks. Duniec w Twardogórze kładzie podwaliny pod Sanktuarium Maryi Wspomoży-cielki Wiernych. Na prośbę ks. Jana Duńca ks. inspektor Adam Cieślak z Oświęcimia przeznaczył Figurę Matki Bożej Wspomożenia Wiernych do nowej placówki Salezjań-skiej do kościoła w Twardogórze. Miała być dostarczona koleją wraz z transportem skrzyń, zawierających maszyny i przybory do szycia do Salezjańskiej Szkoły Krawiec-kiej. Cały transport jednak zaginął, oprócz jednej skrzyni, która dotarła na miejsce prze-znaczenia. Była to ta najważniejsza skrzynia - skrzynia z Figurą Maryi Wspomożycielki.

fotokopia fragmentu rękopisy ks. Jana Duńca z 1947 roku jest to jeden z ważniejszych dokumentów znajdująch się w archiwum w Twardogórze (fot.zp)
     Można sobie wyobrazić, jakie było zdziwienie księdza Jana Duńca i mieszkańców Twar-dogóry, którzy przyjechali na dworzec, aby przewieść maszyny i przybory do szycia, kiedy otworzyli drzwi wagonu a wewnątrz zobaczyli tylko jedna skrzynie. Kiedy ks. Jan Duniec zobaczył w otwartym wagonie jedna tylko skrzynię, był pewny, że w skrzyni tej znajduje się Figura Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. Była to trzecia - ostatnia pisa-na próba (...).

     W krótkim czasie zaczyna się kult figury Maryi Wspomożycielki Wiernych. Modlitwy uwieńczone bywają raz po raz darami łask od Boga. Kiedy ks. Jan Duniec udzielił błogosławieństwa przed obrazem Maryi Wspomożycielki Wiernych, dziecku konającemu, dziecko wróciło do zdrowia. Inny przykład to nagłe uzdrowienie dziecka, które urodziło się ślepe. Liczne łaski, jakie raczyła udzielać Maryja Wspomożycielka Wiernych, w krótkim czasie sprawiły kult figury wiernych miast i wsi. Duża ilość pielgrzymek i liczne ofiarowane wota ofiarowane Maryi Wspomożycielki Wiernych w Twardogórze, są dowodem zewnętrznym historycznych faktów uzdrowień i różnych łask. Kuria Wrocławska doceniając zdolności organizacyjne ks. Jana Duńca mianuje go Dziekanem okręgu Milicza. Działalność organizacyjna i sprawiedliwość społeczna oraz obrona praw Kościoła nie uszła uwadze ówczesnych władz świeckich w Twardogóry. Jego osoba spotyka się gwałtownością ataków, a nawet zamachów na Jego życie. Z wielkim bólem musi opuścić Sanktuarium Maryi Wspomożycielki Wiernych w Twardogórze (...).

     Cudowne uzdrowienia miały już miejsce w pierwszym roku po umieszczeniu Figury Wspomożycielki Wiernych w ołtarzu głównym przez ks. Jana Duńca. Wierni, którzy pragnęli w sposób niezwykły podziękować Bogu za otrzymane łaski od Wspomożycielki Wiernych, przynosili do Sanktuarium, dziękczynne wota. Taki zwyczaj został wprowadzony przez ks. proboszcza Jana Duńca i jest on kontynuowany po dziś dzień. Wspomnieć należy, że w okresie od 1948 do 1961 roku złożonych zostało ponad 800 wot. W roku 2004 liczba złożonych wot wynosi już 1450 (...).

W Twardogórze

po Bazylice w Twardogórze oprowadzali mnie: historyk ks. mgr Adrzej Ryca i siostra Salezjanka (fot.zp)

     Kiedy do nieznajomego mężczyzny sprzed Sanktuarium w Twardogórze powiedziałem: (...) bo tu zaczyna się cała historia legendarnego księdza Jana Duńca, wówczas on opowiadał mi, że w tym okresie, był ministrantem, kiedy ks. Duniec przebywał w Twardogórze. Mówił jak bardzo był prześladowany przez UB i z tej to przyczyny w 1954 roku musi opuścić z bólem w sercu Sanktuarium Maryi Wspomożycielki Wiernych w Twardogórze, udając się do dalszej pracy duszpasterskiej na parafii Szklary Górne. Rozmówca - nie młody już wiekiem - jeszcze dziś czuł ten strach, mówiąc półszeptem aby kość przypadkiem nie usłyszał i doniósł na UB.

     Salezjanie w Twardogórze przyjęli mnie 12 grudnia 2008 roku życzliwie i gości-nie. Ksiądz mgr Andrzej Ryca, historyk i archiwista parafii w Twardogórze udostępnił posiadane materiały dotyczące ks. Duńca. Siostra Salezjanka czyniła wszystko, aby zdję-cia robione w Sanktuarium Maryi Wspomożycielki Wiernych w Twardogórze, wyszły jak najlepsze. Salezjanom z Twardogóry - kustoszom Małej Bazyliki - jeszcze raz na ręce Wielebnego Proboszcza, ks. Ryszarda Jelenia składam podziękowanie: Szczęść Boże!

     W chwili obecnej jest dużo chętnych z parafii Radziemice, z Krakowa oraz z oko-licznych parafii na pielgrzymkę do Sanktuarium Maryi Wspomożycielki Wiernych w Twardogórze. Pielgrzymka autokarowa planowana jest na 24 maja 2009 roku, kiedy to przypada główny odpust.

     Treść zawarta niniejszym felietonie, to tylko znikome fragmenty, z bogatej bio-grafii Salezjanina ksiądz Jana Duńca i Cudownej Figury Maryi Wspomożycielki Wiernych w Twardogórze.

     (Zbigniew Pałetko)

idź do góry

 Szanujmy historię

 (fot.internet+red.)
12-11
     Szanujmy historię, bo póki co nie mamy nic lepszego ;]]. Do napisania tych paru słów skłoniły mnie obchody 90 rocznicy odzyskania niepodległości na szczeblu centralnym. Dlaczego? Ponieważ, nawet w tak ważnym dniu najważniejsze osoby w państwie nie oszczędziły nam (określę to najdelikatniej jak mogę) dziecinnego zachowania.

     Nawet takie święto nie zmusiło do myślenia naszych najwyższych przedstawicieli. Wyuczyli się paru okrągłych zdań, poznali kilka faktów historycznych (zresztą może je znali wcześniej). Usłyszeliśmy parę wiązanek patriotycznych pieśni, takiż samych wierszy i sprawa załatwiona. Zapomnieli chyba jednak o tym, że Święto Narodowe to nie tylko okazja do balu i defilad, to przede wszystkim lekcja patriotyzmu dla dzieci i młodzieży. To sposób pokazania wysokiego morale rządzących. Zapomnieli o tym, że teraz piszą historię dla przyszłych pokoleń.

     Każde takie święto pokazuje na czym polega PATRIOTYZM, co to jest RACJA STANU. Święto listopadowe ma to szczęście, że już niewielu uczestników tych wydarzeń żyje. Historycy zdążyli już zrozumieć wagę wydarzenia oddzielić drobne epizody (nie zawsze chlubne, a nieraz wręcz dramatyczne) od istoty rzeczy. Możemy już teraz spokojnie delektować się wielkością naszych przodków.

     Na taką ocenę musi jeszcze poczekać sierpień 1981, ale czas jest na szczęście nieubłagany prywatne anse pójdą w zapomnienie, a nasi następcy chyba bardziej obiektywnie będą mogli ocenić to wydarzenie.

     Polityka historyczna, określenie jakże modne jest w tych czasach politycznej mizeroty dla młodych ludzi ratunkiem w kształtowaniu wartości moralnych. Pomaga im zrozumieć ważne pojęcia, takich jak: PATRIOTYZM; OJCZYZNA; DOBRO NARODOWE; RACJA STANU RZECZYPOSPOLITEJ; HONOR; UCZCIWOŚĆ; POŚWIĘCENIE; SZACUNEK; TOLERANCJA.

     Śledząc historię naszego kraju można doskonale zrozumieć co oznaczają te pojęcia, jak należy postępować w życiu aby móc spojrzeć spokojnie w lustro. W historii jest też łatwo wyłowić wydarzenia i postawy będące antonimami tych pojęć.

     Cóż może zrozumieć młody człowiek, kiedy RACJA STANU RZECZYPOSPOLITEJ (tej dużej i tych mniejszych: gmin, powiatów) w życiu codziennym zamienia się na moją rację (rację partyjną, "rodzinna", kolesiostwo)?

     Jak wytłumaczyć dziecku co to jest PATRIOTYZM, kiedy wielkie wydarzenia Sierpnia 1981 sprowadza się do poziomu prowokacji SB, a uczestników tych wydarzeń do "tajniaków"?

     Jak pokazać na przykładach na czym polega dbanie o INTERES NARODOWY, kiedy najistotniejszą częścią tego określenia staje się słowo interes a tylko dodatkiem i to niekoniecznym słowo narodowy?

     Czy BOHATERSTWO to ostrzelanie (pewnie przypadkowe) wsi w dalekim kraju? Czy też obrona swojej Ojczyzny przed obcymi wojskami? Czy HONOR i UCZCIWOŚĆ coś znaczą, jak pogodzić znaczenie tych słów gdy tylko jeden kraj w Unii Europejskiej potrafi powiedzieć, że "król jest nagi"? Jak pogodzić niektóre decyzje naszych "możnych" ze słowami wypisanymi na polskich sztandarach "Bóg - Honor - Ojczyzna"?

     Jak przekonywać nasze dzieci do szanowania innych, zrozumienia i tolerancji, gdy w miejscach najważniejszych dla Polski w Sejmie, Senacie, Pałacu Prezydenckim, Budynku rady Ministrów codziennie widzimy (słyszymy) zawiść, naginanie faktów dla własnych potrzeb, brak szacunku dla innych ludzi? Jak mówić o kulturze języka gdzie słowa uznawane za "nieparlamentarne" właśnie tam padają?

     Jak uczyć szacunku dla Ojczyzny i ich najważniejszych przedstawicieli jeżeli premier obraża prezydenta, prezydent - premiera, były prezydent obecnego, obecny - byłego? Jak uczyć szacunku do prawa, kiedy najważniejszy akt prawny Konstytucję każdy interpretuje tak jak jest mu wygodnie?

     Moim zdaniem obecne czasy nie sprzyjają poznawaniu na przykładach znaczenia WAŻNYCH POJĘĆ. Jest jednak historia, która staje się "Mekką" zdrowego rozsądku. Jest to miejsce gdzie pełnymi garściami można czerpać dobre wzorce osób i postaw. Niestety tak wtedy jak i teraz prościej znaleźć takie przykłady u ludzi, którzy w swoich czasach nie byli najważniejsi, najwyżej postawieni. Może więc i teraz, pomimo przykładów z "góry" postępujmy normalnie, uczciwie, może wychowamy sobie polityków których wypowiedzi nie zarumieniają nam policzków.

Szanujmy historię chociaż MY.

     (as)

idź do góry

 Głosujcie na mnie!

 (fot.gregory33.bloog.pl)
29-10
     "Już za rok wybory, już za pół roku ..." już coraz bliżej bo od poznania nowego wodza PZPN dzielą nas dwa dni. Bardzo uważnie śledziłem obietnice wszystkich czterech Panów składane w programie "Cafe Futbol". Niektóre mnie osobiście zaskakiwały, inne rozmieszały - co więcej, uważam że debata kandydatów była co najmniej dwa razy bardziej interesująca niż ta o fotel prezydencki. Po półtorej godzinie "kiełbasy wyborczej" postanowiłem: ja też będę kandydował na Prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Dlatego też pragnę przedstawić swoje plany i obietnice:

     Mam na imię Paweł i chciałbym zostać Prezesem PZPN. Uważam, że fantastycznie nadaję się do tego stanowiska, ponieważ mam kontuzjowany nadgarstek i będę mógł uleczać i siebie i polską piłkę. Pytacie co dla was zrobię ? - już śpieszę z odpowiedzią. Inni obiecują wam ciekawe posady dla współpracowników. Ja na sekretarza zatrudnię Frytkę z Big Brothera, do tego pomoże mi Komisarz Zawada, no bo przecież kto tak dobrze jak on złamie każdego przestępcę w sporcie. Złapany w aferze korupcyjnej powinien odpracować tyle godzin ile pieniędzy przeznaczył na łapówki, poprzez sprzątanie mojego biura, wychodzenia z moim psem, gotowania obiadu.

     Obiecuję wam promocję PZPNu w Algierii i Maroko ! Nie będę pobierał wynagrodzenia!, tylko skromne obowiązkowe datki od wszystkich klubów. Zmodyfikuje prawo związkowe - czyli jak zrobić by było pięknie a się nie narobić. Inni obiecują stworzenie narodowego programu szkolenia dzieci - ja obiecam wam program szkolenia emerytów i rencistów ! Niektórzy są za usunięciem baraży - ja idę jeszcze dalej ! Oprócz baraży "skasuje" tabelę. O awansie decydować będzie na rozegrana przez Prezesów klubów partia w makao. Nie zapomnę również o sprawiedliwym systemie oceniania - czyli każdy kto gra, gra co najmniej dobrze. Księgowość związku udostępnię przed każdym odcinkiem "M jak Miłość". Teraz przed śledzeniem perypetii Marysi, będzie mógł usłyszeć o przychodach i wydatkach w futbolu.

 (fot.gregory33.bloog.pl)
     Moi kontrkandydaci powiadają że Beenhakker ma przedstawić raport z EURO 2008 - ja pójdę dalej - powinien oprócz tego przedstawić z MŚ 2010. To co że ich nie było! - dobry selekcjoner musi przewidzieć los swojej drużyny !. Ułożę świetne relacje z ministrem sportu, przy codziennej herbatce no i najważniejsze zmiana całkowita zmiana przyznawania akredytacji na zjazdy PZPN ! Od teraz specjalny pracownik będzie podróżować ze specjalnym bucikiem pożyczonym od Kopciuszka - każdy Prezes którego stopa zmieści się do pięknego buta, pojawi się na zjeździe. Proszę was poddani - głosujcie na mnie! Dzięki mnie PZPN nie będzie już Polskim Związkiem Piłki Nożnej będzie Pięknym Zbiorem Przecudnych Nadziei. Będziemy wielcy, wygramy!

     A teraz poważnie ... zadziwia mnie olbrzymia przewaga w różnorodnych sondażach Zbigniewa Bońka. Myślę że gdyby ktoś o takich samych postulatach nazywał się np. Piotr Nowak - nikt by go nie dostrzegł ! A czy ktoś pamięta jeszcze piękną postawę tego Pana na fotelu szkoleniowca reprezentacji Polski ? Czy i tym razem podda się bez walki. Osobiście kciuki trzymam za Tomasza Jagodzińskiego, ale kto zostanie nowym "bosem-mentosem" futbolu dowiemy się już w czwartek. Jednego jestem pewien - nie ważne kto - ważne by dobrze.

     (Paweł Maślak)

idź do góry


WIADOMOŚCI: serwis | gospodarka regionu | nasze parafie | zza drzwi urzędów | oświata i kultura | sport | zdrowie | bezpieczeństwo | moim zdaniem | nasza historia | poza powiatem | FORUM | organizacje-partie | wydarzenia ważne-ciekawe | z netu - z życia | INFORMACJE: struktura powiatu | skarby ZP | publikator | informator teleadresowy | firmy z regionu | linki | USŁUGI: przetargi | kartki elektroniczne | wyślij e-maila | ogłoszenia | WAŻNE: archiwum | nasza redakcja |kontakt z redakcją |